Obudziłam się w moim nowym łóżku. Rozejrzałam się zaspany,
wzrokiem po pokoju a w oczy rzuciło mi się nowe Biurko na którym stała taca z
jedzeniem. Obok przygotowanego dla mnie śniadania znalazłam liścik, napisany
bardzo starannym pismem.
Kochana Łucjo,
Musieliśmy wyjść do
pracy i żałujemy, że nie mogliśmy Cię odprowadzić do szkoły. Wierzymy, że sobie
poradzisz. W kuchni masz drugie śniadanie oraz plan lekcji. Wiem, że Ci ciężko
ale musisz być silna. Do zobaczenia po szkole.
Monika
i Artur
PS Smacznego !
Zakręciło mi się łezka w oku. Nie sądziłam, że po tym co
się stało spotkam tak miłych ludzi, którzy zamiast tylko mi współczuć będą mogli pomóc się z tym pogodzić. Stałam
przy biurku patrząc na list od moich zastępczych rodziców gdy bardzo głośno
zaburczało mi w brzuchu. Usiadłam na nowym krześle i zanim się obejrzałam zjadłam
całą jajecznice przygotowaną przez moich opiekunów. Zeszłam na dół po plan
moich zajęć i zobaczyłam, że zaczynam od angielskiego.
Lubię angielski – powiedziałam sama do siebie z szczerym
uśmiechem.
Wróciłam do pokoju aby spakować książki. Miałam już
wychodzić z domu gdy zorientowałam się,
że jestem wciąż w piżamie. Biegiem wróciłam do pokoju, złapałam pierwsze rurki i
koszulkę, które wpadły mi w ręce a włosy związałam w niedbałego koka na czubku
głowy. Wpadłam do szkoły równo z dzwonkiem lecz chwile zajęło mi znalezienie
odpowiedniej Sali. Zatrzymałam się pod drzwiami nr 27 i zapukałam dwa razy.
Złapałam za klamkę i lekko popchnęłam.
*
I mamy I rozdział zapraszam do komentowania i pytania :
http://ask.fm/Szzzza